Kategorie
Słowacja

Holic

HOLIC

Kilka kilometrów na południowy zachód od Skalicy leży Holić – niewiele mniejsze II-tysięczne miasteczko tuż przy czeskiej granicy, o równie uroczym zabytkowym centrum. Różnice między obydwoma wynikają z historii: Skalica była niegdyś wolnym miastem królewskim, Holić należał do węgierskich feudałów, a następnie przeszedł w ręce możnego protektora, księcia Franciszka Lotaryńskiego, małżonka Marii Teresy. W centrum Holića stoją liczne domy mieszczańskie, kościoły i klasztory, a w zabudowie starówki dominuje
monumentalny pałac – niegdyś letnia rezydencja cesarska.

Niewielka starówka skupia się wokół placu św. Marcina, przy którym wznosi się barokowy kościół i klasztor Kapucynów, także pw. św. Marcina (kostol a klaśtor kapucfnov sv. Martina). Cenniejsze zabytki sakralne – XIV-wieczna kaplica loretańska (loretańska kaplnka) i gotycki kościół Serca Bożego (kostol Bożskeho srdca) z 1386 r. – można podziwiać przy ul. Hurbanowej (kilka kroków na południe).

Od pl. św. Marcina odchodzi na zachód ulica Zamocka, wiodąca wprost do zamku. Najatrakcyjniejszy, udostępniony do zwiedzania zabytek Holića bywa określany jako pałac lub kasztel. Pierwotnie, w XII w., stał tu wodny gród graniczny strzegący zachodnich rubieży korony węgierskiej. W ciągu XIV-XVI w. rozbudowano go w gotycko-renesansowy zamek. W czasie wojen tureckich w XVII w. zamek umocniono w potężną fortecę na planie gwiazdy, otoczoną fosami, bastionami, kazamatami. W latach 1749-1757 nowy właściciel Holića książę Lotaryński przekształcił obiekty wewnątrz twierdzy w monumentalną trójskrzydłową i trzykondygnacyjną wczesnobarokową rezydencję. W prace zaangażowany był m.in. nadworny architekt Habsburgów F.A. Hildcbrandt.

Między zamkiem a rynkiem, przy głównej ulicy Bernolakovej stoją podłużne barokowe budynki manufaktury fajansu, założonej również przez księcia Lotaryńskiego. W jednej z bocznych oficyn działa muzeum ceramiki (Muzeum Keramiky; wt.-nd. 9.00-15.00; 10/5 Sk), ilustrujące dzieje manufaktury i ewolucję technologiczną jej wyrobów.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *